środa, 5 lutego 2014

Rozdzierający jak tygrysa pazur
Antylopy plecy jest smutek człowieczy...

Tak mnie dzisiaj opisano... Może...

Zawsze miałam pociąg do poezji Młodych Gniewnych - Stachura, Hłasko, Wojaczek... Jest w nich coś takiego, co doskonale do mnie przemawia... Cynizm, brak ogłady, pełna smutku nostalgia, tęsknota za czymś, czego nie da się uchwycić, dotknąć, spróbować... wolność...

To jest taki mój paradoks... Z jednej strony zagłębiam się w analizie ciągów cyfr, tworząc wzory i zależności... a z drugiej nic tak nie jest w stanie opisać mojego "JA" jak "Pierwszy krok w chmurach" albo "Pętla"... Czuję to całą sobą...

Więc cytat jest jak najbardziej mój... prywatny i skrojony na miarę...

Ale ja bym chciała jednak happy endu... nie pętli...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz