sobota, 12 stycznia 2013

Czy ja się czuję oceniana? Nieustannie! Czy krytykowana? Bez przerwy! Czy porzucona? W każdej, najmniejszej chwili mojego życia.

I wypadałoby postawić pytanie: "dlaczego?" Czy dlatego, że ludzie szeptają za moimi plecami, pokazują mnie palcami i przechodzą na drugą stronę ulicy kiedy mnie widzą? Czy może Prosto w twarz   wyrzucają mi wszystkie moje wady i niedociągnięcia? Nie! Więc dlaczego???

To moja głowa - to moja głowa tworzy taki obraz rzeczywistości, manipuluje faktami, zmienia rzeczywistość i w zamian kreuje własną, nową, odpowiadającą mojemu własnemu obrazowi siebie historię.


***************************

Kiedy zajrzałam dzisiaj na swojego bloga, rzucił mi się w oczy jego tytuł, a zarazem mój nick. I zaczełam się zastanawiać jaki jest ten smak mojej pustki. I już wiem! Najczęściej moja pustka ma smak waniliowo-czekoladowy, czasami brzoskwiniowy, często truskawkowy. Ale jest też i tak, że smak mojej pustki nie istnieje - są tylko wrażenia. Zmrożone, suche, twarde... Niezależnie od tego jak się zaczyna - kończy się w jeden sposób. Smak pustki staje się gorzki - łzy pomieszane z kwasem żołądkowym. Czasami dochodzi do tego słodki posmak krwi. Tak - tak właśnie smkuje moje pustka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz