Naszła mnie dzisiaj gorzka refleksja... No... w sumie to nie dzisiaj, ale dopiero dzisiaj udało mi się ją w odpowiedni sposób zwerbalizować. LUDZIE KŁAMIĄ!! LUDZIE SIĘ KREUJĄ!! LUDZIE OSZUKUJĄ INNYCH LUDZI!! I ja się dzisiaj czuję oszukana... Przez ludzi, którzy stawiają się w pozycji kogoś na kształt autorytetu, mówiący jak to cudownie zarządzają swoim życiem, czasem, losem najogólniej... A potem się okazuje, że były to pożal się boże baśnie z 1001 nocy... I co gorsza ja się w pewnym sensie opierałam na tym co słyszałam, czytałam... Chciałam robić coś lepiej, dokładniej, bardziej... Bo przecież można!! Inni mogą więc ja też!! A potem się okazuje, że to kłamstwo... jedno wielkie kłamstwo... Cynizm i wyrachowanie... I dopiero widzę, że Ci ludzie są tak samo popieprzeni jak ja... a może jeszcze bardziej?? Ja przynajmniej jestem żałosna cały czas, ale nikt o tym nie wie... nie czuję potrzeby wzbudzania litości i zwracania na siebie nadmiernej uwagi... I nie zmieniam polityki w chwili gdy aktualny wizerunek powszednieje...
No cóż...
Amen
.
Ktoś Cię chyba bardzo zawiódł, albo rozczarował. Albo okazał się inny niż myślałaś - tak?
OdpowiedzUsuńDlaczego uważasz, że jesteś żałosna? Co jest w tym żałosnego, że źle się czujesz?