środa, 4 stycznia 2012

Po ponad tygodniowej przerwie widziałam się dzisiaj z terapeutką. I odważyłam się powiedzieć o tym, że czuję, że się za bardzo przywiązuję... I teraz się nad tym zastanawiam i nie wiem jaki dostałam feedback. Często mi się zdarza, że wychodzę od niej i nie pamiętam za bardzo o czym rozmawiałyśmy... To takie dziwne.

W piątek się nie zobaczymy - następny raz za tydzień... Znowu będę świrować. Poudaję przez kolejny tydzień twardą sztukę - to nie jest takie trudne. W każdym razie od lat wychodzi mi to całkiem nieźle...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz