chyba się upiłam... zresztą nie jest to jakieś szczególnie zaskakujące jeśli pije się 2gi dzień drinki zamiast herbaty... Ale co mi tam... Przynajmniej jestem zbyt pijana żeby myśleć... ciąg przyczynowo-skutkowy nie działa, logika też nawala... I dobrze... idę pić dalej... Biorąc pod uwagę mój aktualny wygląd to nawet kcal z wódki mi wiszą... Urodziłam się taka i taka umrę...
Brzydka i gruba...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz