czwartek, 2 lutego 2012

Jestem dzisiaj taka spokojna. Pomimo tego, że nie udało mi się nad sobą zapanować, to jestem spokojna. Odważyłam się dzisiaj na szczerość i jest mi z tym dobrze. Okazało się, że moja terapeutka jest człowiekiem - i to sympatycznym. No chyba, że to moja "podświadomość" chce z niej na siłę zrobić kogoś sympatycznego.

Jest mi teraz tak jakoś lżej. Może nie jestem tak całkiem sama... Może uda mi się w takim stanie pozostać trochę dłużej. Chociaż kilka dni!! potrzebuję tego!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz